czwartek, 12 marca 2015

         Rozdział 8
   Przeczytaj informacje pod rozdziałem (WAŻNE!!!)
Obudził mnie jak zwykle ten głupi budzik w telefonie, nie chciało mi się wstawać więc rzuciłam telefonem o podłogę i próbowałam wrócić do mojego fajnego snu w którym był Niall, ale niestety nie mogłam już zasnąć...Wielkie dzięki budziku- powiedziałam zła i zwlekłam się z łóżka. Poszłam się ogarnąć i ubrać, potem zjadłam śniadanie i zaczęłam się zastanawiać co dziś będe robić, niestety jak zwykle nic nie mogłam wymyślić...jak to ja...Szkoda że Katty wyjechała...poszłybyśmy do centrum zaszaleć na zakupach a tak to tylko same nudy samemu. Niewiele myśląc zadzwoniłam do Nialla.
- Halo?- Wow odebrał po pierwszym sygnale...
- Hej Niall...macie jakieś plany na dziś?
- Jeszcze nie a czemu pytasz?
- Człowieku nudzi mi się!
- Haha znowu? dobra zapytam się chłopaków i przyjade po ciebie
- Ok to pa
- Pa- rozłaczył się.
Z nudów zaczełam odkurzać i sprzątać cały dom, do momentu aż usłyszałam dzwonek do drzwi. Był to Liam.
- Hej
- Hej, ubieraj się i jedziemy do nas nudziarzu 
- Okeyyy
Ubrałam bluze i buty,zamknełam dom i poszliśmy do Liama samochodu i pojechaliśmy szybko do nich, po drodze sporo gadaliśmy i Liam mi powiedział że Niall prawie cały czas jak mnie już nie ma to ogląda moje zdjęcia...nie wiem skąd on je ma ale oki... i że Niall się chyba we mnie zakochał...musze z Niallem koniecznie na ten temat pogadać ale nie wiem jak zacząć - Hej Niall słyszałam że się we mnie zakochałeś...- bez sensu totalnie!!!! nie wiem jeszcze później o tym pomysle a teraz odreaguje.
Dojechaliśmy do ich willi i odrazu jak to zawsze wszyscy oprócz Liama się na mnie rzucili- dosłownie!!!!, zrobiliśmy miśka i wszyscy odkleili się od siebie. Poszliśmy do salonu i odrazu zaczeły się wariacje ale tym razem ja wariowałam razem z nimi, a na koniec każdy turlał się ze śmiechu na ziemi- masakra- chłopacy pobiegli do ogrodu a ja zaraz po nich ale to chyba był zły pomysł bo jak tylko wyszłam na zewnątrz oni zaczeli psikać mnie pistoletami na wode!!! zaczełam piszczeć i wbiegłam spowrotem do srodka i zastanawiałam się czym im się odpłacić...już wiem!!!! pobiegłam szybko po pianke do włosów i zbiegłam do ogrodu, jak chłopacy mnie zobaczyli z pianką zaczeli uciekać i krzyczeć a naj bardziej Harry i zayn, prawie każdego wysmarowałam pianką oprócz Nialla...skubany ma dobry refleks ale i tak znajde na niego jakiś sposób i już wymyśliłam. Niall stał koło basenu...bardzo dobrze Niall :D- zaczełam biec w jego strone a on z tego pośpiechu wpadł do basenu- tak jak według mojego planu- stanełam nad brzegiem i zaczełam się z niego śmiać a on podpłynął niezauważalnie do mnie i wrzucił do tego basenu, jak się wynurzyłam krzyknełam tylko ,,Horan, masz przesrane!!!" a on szybko wyszedł z basenu i uciekł ze śmiechem do środka willi. Ja też wyszłam szybko z basenu i zaczełam za nim biec, pobiegł chyba do swojego pokoju bo w kuchni go nie było- szkoda...tak bardzo chciałam walnąć go patelnią- zniszczył mi marzenia!!!!!!- zemszcze sie!. Pobiegłam na góre gdzie znajdował się jego pokój i zapukałam.
- kto tam!?
- Dostawca pizzy, pizza na nazwisko Horan!!- jeny jak on się na to nabierze to jest głupi!!!:D
- Pizza!!!!??? już lece!!!! chwila!!! ide!!!- otworzył drzwi i jego mina była bezcenna.
- Ej to nie Pizza!!!- oburzył sie!
- Może nie pizza ale za to twój zabujca- powiedziałam z chytrym uśmieszkiem a on szybko zerwał się do biegu i prawie mnie wywalił, pobiegłam za nim na dół do salonu gdzie wszyscy byli i zaczeli się przyglądać całej tej sytacji.
- Oj no choć tu, chce cie tylko zabić- powiedziałam a inni zaczeli się brechtać.
- hahaha bardzo śmieszne ale chyba nie skorzystam- powiedział i znowu pobiegł do swojego pokoju, zmęczyło mnie już to bieganie za nim więc usiadłam razem z innymi na kanapie i zaczełam oglądać film...nagle wpadłam na pomysł, schowam się za kanapą a jak Niall już przyjdzie to wyskocze zza niej i go dopadne- tak też i zrobiłam - chłopacy obiecali że mnie wydadzą mnie.
Po 10 minutach oczekiwania przyszedł Niall.
- Ej chłopaki...nie ma jej? -usłyszałam szept Nialla jak wchodził do salonu.
- Nie nie ma...
- uff to dobrze- powiedział Niall i usiadł na kanapie akurat w tym miejscu gdzie ja byłam za nim, poczekałam jeszcze chwile aż Niall się wciągnie w film i szybko bezszelestnie wstałam i zasłoniłam Niallowi oczy rękoma.
- yyy Zayn przestan bawić się w ciuciu babcie- powiedział
- Ale tu nie Zayn tylko osoba która chce zemsty- szepnełam mu do ucha a on odrazu zerwał się z miejsca i parzył na mnie z przerażeniem a reszta zaczeła znowu się śmiać. Niall znowu zaczoł uciekać ale go już zawołałam i powiedziałam że żartuje i że już nie jestem na niego zła.
Teraz przypomniało mi się że chciałam z nim pogadać...stresuje się ale musze bo to nie dajem mi juz spokoju.
- Niall
- Tak?
- Możemy pogadać?
- No pewnie to mów...
- Ale tak wiesz...na osobności, bez obrazy chłopcy,- wiedziałam że Liam już wie o co chodzi. Jak tylko wyszliśmy z salonu usłyszałam szepty chłopaków- uuu...będzie poważna rozmowa, ciekawe o czym będa gadać- tylko tyle usłyszałam i poszliśmy do Nialla pokoju.
- A więc o czym chcesz gadać?
- Więc ja chciałam pogadać o...- zaciełam się totalnie, nie wiedziałam jak zacząć tą rozmowe.
- ooo...?
- Bo Liam mi powiedział że...oglądasz moje zdjęcia jak mnie nie ma i wogule...- zauważyłam zakłopotanie i zmieszanie na jego twarzy.
-yyy...no bo ja...ja...- nie potrafił się wysłowić- chyba...coś do ciebie czuje Emily ...- powiedział patrząc cały czas w dół, unikał mojego wzroku.
- Wow....nie wiem co powiedzieć Niall...
- Spokojnie...zrozumiem jak powiesz że  tego samego nie czujesz...
- Ja..ja...ja sama nie wiem...szczeżę to chyba też coś do ciebie czuje,ale nie wiem czy to dobry pomysł...- powiedziałam spuszczając wzrok
- Co chcesz przez to powiedzieć?
- Chcem powiedzieć że...też darze cie uczuciem ale nie wiem czy jestem gotowa na związek.
- Spokojnie...dam ci tyle czasu ile będziesz potrzebowała...do niczego cie nie zmuszam i nie oczekuje odpowiedzi teraz, pamiętaj o tym- powiedział to a ja się w niego wtuliłam
- Dziękuje- wyszeptałam
- Spokojnie...masz czas żeby to przemyśleć i wtedy dasz mi odpowiedz, dobrze?
- Dobrze- powiedziałam i spojrzałam mu głęboko w oczy.
- To jak wracamy do tych głupków? - zapytał bardziej już wesoły Niall
- Ok
Poszliśmy do reszty...jak zobaczyli nas nagle ucichli i zaczeli się nam przyglądać.
- I jak tam rozmowa?
- Zmknij się Harry- powiedział Liam
- Dobra chłopaki ja się zbieram bo już późno
- To ja cię odwiozę- powiedział Niall i poszliśmy do samochodu.
W czasie jazdy była niezręczna cisza, on chyba też to wyczuł bo spoglądał na mnie od czasu do czasu.
- Trochę tak...cicho i niezręcznie- przerwałam tą cisze.
- Zauważyłem...od czasu naszej rozmowy taka cicha się zrobiłaś, zrobiłem coś nie tak?
- nie nie nic nie zrobiłeś tylko myśle nad tym co mi powiedziałeś
- Spokojnie...pamiętaj , ja poczekam
- Ale nie chcem cie długo trzymać w niepewności Niall !
- Csiii...rozumiem cie Emily, ale sam wiem że takich decyzji nie podejmuje się odrazu, więc prześpij się z tym i jak będziesz gotowa to mi powiesz oki?
- No dobrze
Dojechaliśmy już pod mój dom i pożegnałam się z Niallem, on jeszcze mi powtarzał to co powiedział mi wcześniej i dojechał a ja poszłam do domu. 
Wykąpałam się szybko i położyłam ale nie mogłam zasnąć, ciągle myślałam o Niallu i o tym co mi powiedział, bardzo chciałabym, z nim być bo darze go uczuciem i wiem ze on mnie tym samym  ale z drugiej strony się strasznie boje że nam nie wyjdzie i stracimy ze sobą kontakt, ale musze   w Koncu zdecydować, ale tak jak powiedział Niall mam czas, ale wiem że nie moge długo z tym czekać, prześpie się z tym i jutro dam mu odpowiedz ;)...z tą myślą zasnełam....

*********************************************************************************************************************
i już 8 rozdział!!! jak myślicie jaką odpowiedz da Niallowi Emily bo ja już wiem... 
Widzę że nie komentujecie wogule... od samego początku 0 komentarzy więc teraz stawiam warunek!!! 
  jeżeli pod tym rozdziałem będzie chociaż jeden komentarz----> pisze dalej rozdziały
Jeżeli nie będzie komentarzy----> przestaje pisać ( mówie poważnie!!!)
Decyzja już należy od was <3