sobota, 25 kwietnia 2015

                   Rozdział 17

                             ~~~ 2 miesiące później~~~

Trasa koncertowa chłopaków skończyła się tydzień temu. Nasz występ w Londynie wygrał i od tamtego czasu jesteśmy grupą reprezentującą Londyn w tańcu, z czego się bardzo cieszymy i postaramy się jak najlepiej reprezentować Londyn, Niall powiedział że jest ze mnie bardzo dumny i reszta chłopców też mi i Katty pogratulowała wygranej. 
Jesteśmy obecnie w Londynie i odpoczywamy. Chłopaki mają teraz dwa miesiące wolnego a potem wyjeżdżają w 4 miesięczną trasę po Stanach Zjednoczonych.
Siedzę teraz z Katty na kanapie w salonie i obie przyglądamy się chłopcom którzy grają w najnowszą FIFE. Teraz gra Niall vs Harry, a chłopcy tylko się drą i komentują jak grają, zauważyłam że Katty jest już tak samo znudzona tym oglądanie co ja. Nie wiele myśląc wstałam z kanapy i pociągnęłam ze sobą Katty, na odchodne krzyknęłam do chłopaków że wychodzimy na miasto na co oni tylko odkrzyknęli ,,OK''. 
- więc, gdzie idziemy?- zapytała od razu Katty kiedy zakładała buty a ja już czekałam na nią przy drzwiach.
- na zakupy.Przecież nie będziemy się nudzić kiedy garderoba woła o więcej ciuchów- powiedziałam to jakby to była najoczywistsza rzecz na ziemi, Katty tylko się uśmiechnęła zadziornie i powiedziała:
- ale pod jednym warunkiem...- powiedziała a ja się na nią spojrzałam ze zdziwieniem a ona znowu powiedziała: 
- oczywiście pod warunkiem że odwiedzimy  wszystkie sklepy w całej galerii- powiedziała a ja tylko odpowiedziałam- masz to jak w banku, trzeba nadrobić stracony czas kiedy byliśmy w trasie z chłopakami.- Katty tylko sie na mnie spojrzała i już byliśmy w drodze do naszej ulubionej galerii.
                            * w galerii*

- Emily, błagam chodźmy gdzieś usiąść bo mi za chwile nogi odpadną!- narzekała Katty stojąc w miejscu.
- No błagam cie katty...to już ostatni sklep i wychodzimy, a po za tym sama chciałaś odwiedzić wszystkie sklepy więc nie marudź mi tu teraz tylko chodź!- pognałam Katty i już wchodziliśmy do mojego chyba ulubionego sklepu. Od razu przy wejściu zobaczyłam prze piękny zestaw a wyglądał on tak:

Od razu go wzięłam i poszłam z nim do kasy i zakupiłam. Katty też kupiła sobie dwie sukienki i już wychodziliśmy z galerii i wracałyśmy do domu.
                                  
                                            * już w domu u chłopaków*

- jestem padnięta, już nigdy w życiu nie idę z tobą na zakupy! - wyżaliła się Katty i z wielkim hukiem rzuciła się na kanapę w salonie obok Harrego a ja poszłam do pokoju Nialla zanieść wszystkie torby z ciuchami. Niall też był w swoim pokoju i coś grzebał w swoim telefonie, kiedy mnie zobaczył odłożył telefon i rzucił się na mnie.
- Tęskniłem za tobą, gdzie ty byłaś tyle czasu?- zapytał mnie stęskniony Niall.
- Byłam z Katty na zakupach w galerii, a ty co robiłeś przez ten czas?- zapytałam dając mu buziaka.
- Tęskniłem za tobą...- odpowiedział przyciągając mnie bliżej siebie.
- a coś oprócz tego?- zapytałam
- grałem z chłopakami i wygrałem z Harrym 4:3- powiedział uradowany a ja go tylko przelotnie pocałowałam i zaczęłam rozpakowywać ciuchy z toreb.
- Emily?- powiedział Niall a ja nawet nie patrząc na niego pokiwałam głową że go słysze.- chciałabyś ze mną zamieszkać- zapytał a ja słysząc ostatnie słowo zerwałam się z miejsca i szybko obróciłam w stronę blondyna z nie dowierzającą miną i z wielkim szokiem w oczach.- możesz powtórzyć bo chyba źle usłyszałam- powiedziałam a Niall z uśmiechem powtórzył pytanie a ja tylko krzyknełam TAK!!! i rzuciłam się na Nialla i pocałowałam go namiętnie a on tylko odwzajemniał moje pocałunki. Nie wiem czy to była sekunda czy godzina ale oderwaliśmy się w końcu od siebie i patrzeliśmy sobie w oczy.
- Niall ale ty mówisz serio?- zapytałam jeszcze w lekkim szoku.
- Oczywiście że tak, kocham cię i chciałbym w końcu z tobą zamieszkać- powiedział a ja tylko go mocno przytuliłam- ja ciebie też kocham Niall- powiedziałam i chciałam go znowu pocałować ale usłyszeliśmy charakterystyczne odkaszlniecie i oderwaliśmy się od siebie. W drzwiach stali: Liam, Louis i Zayn.
- czemu tak krzyczeliście?- zapytał Zayn a Niall mu tylko powiedział co się stało a chłopcy też się ucieszyli że będę mieszkać razem z Niallem.
- Ejj! a może z tej okazji zrobimy imprezkę?- zapytał Liam a wszyscy się równo zgodzili.
- A gdzie jest Harry i Katty?- zapytałam kiedy zauważyłam że ich brakuje.
- Powiedzieli że wychodzą bo muszą o czymś pogadać- wzruszył ramionami Louis a ja spojrzałam na Nialla czy myśli o tym samym co ja a on tylko pokiwał głową na tak i wszyscy poszliśmy na dół i czekaliśmy aż zakochańce wrócą do domu.
 Po piętnastu minutach usłyszeliśmy otwieranie drzwi i po chwili w salonie powitali nas Harry i Katty, zauważyłam że Katty tryska wielką radością a Harry tak samo, więc już każdy się domyśla o co chodzi. Powiedzieliśmy im również że robimy imprezę i oni zareagowali tak samo jak my. Liam od razu wysłał mnie i Nialla do sklepu żeby kupić wszystko co jest potrzebne na imprezę. Pojechaliśmy do Tesco i kupiliśmy wszystko co potrzebne a Niall dodatkowo przy okazji kupił sobie chyba z 10 paczek żelków i chipsów. W drodze do domu omówiliśmy jeszcze że jutro już pojedziemy po moje rzeczy i przewieziemy je do Nialla pokoju, a z racji tego że Katty mieszkała ze mną to Harry pojedzie razem z nami.
Weszliśmy do domu. Dom był już ładnie wystrojony a z kuchni było czuć piekny zapach więc stwierdziłam że Katty piecze ciasto, ale przeżyłam wielki szok bo w kuchni nie było Katty tylko był Harry z Louisem. Po chwili przyszłą Katty ubrana w sukienkę którą kupiła sobie dziś w galerii, po chwili ja tez poszłam się ubrać w ten zestaw który dziś kupiłam i zeszłam na dół do reszty. Weszłam do salonu a Niallowi szczęka opadła i po chwili podszedł do mnie i objął w pasie mówiąc że pięknie wyglądam. Po niedługim czasie Liam włączył na Ful muzykę i zaczęła sie impreza i wszyscy zaczęli tańczyć i wariować...Po kilku godzinach tańczenia i wariowania z Niallem urwał mi się film...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 Hejka wszystkim czytelnikom mojego bloga. Dziś rano weszłam na bloga i zobaczyłąm że mam 500 wyświetleń!!!! Naprawdę bardzo się ciesze z tej liczby i mam nadzieje że będzie ona coraz większa i większa... <3 Mimo że nie komentujecie rozdziałów to chociaz teraz wiem że nie pisze tego dla siebie i wiem że ktoś to czyta.   Ale naprawdę jeżeli czytacie to zostawcie w komentarzu chociaż głupią kropke, to naprawde dużo daje i odrazu mam chęć do dalszego pisania!!! co tu więcej pisac...mam nadzieje że rozdział się wam spodobał i wieże jeszcze w to że zobacze pod rozdziałem jakiś komentarz...
 CZYTASZ--> KOMENTUJESZ ;)  DO NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU <3 !!!!