sobota, 2 maja 2015

         Rozdział 19
          * następny dzień*
Obudził mnie budzik który wskazywał godzine 12:00. Spojrzałam na drugą połowe łóżka ale blondyna już nie było. Za to znowu leżała kartka z napisem że musiał iść na spotkanie. Wstałam i pomaszerowałam do łazienki się ogarnąć i ubrać. Po 20 minutach wyszłam z.łazienki i poszłam do kuchni. W pomieszczeniu była Katty i piła kawe, dopiero po chwili mnie zauważyła i podała kubek z zapażoną kawą.
- to jakie plany na dziś- zapytałam pijąc kawe.
- jeszcze nie wiem, chłopcy napewno coś wymyślą- powiedziała wzruszając ramionami i upiła łyk kawy. Zapadła głucha cisza i nikt nie chciał jej przerywać, odniosłam kubek do zmywarki i chciałam iść do salonu ale dostałam sms'a. Był on od...Nicoli!!! Nie błagam tylko nie ona!!!
,, hej, to ja Nicola domyślam się że już wróciłaś więc jeżeli masz dziś czas to mogłybyśmy się umówić i się lepiej poznać :)''
Wytrzeszczyłam oczy na tego smsa a po chwili Katty wyrwała mi telefon i przeczytała smsa.
- czy to ta tw...- nie dałam jej dokończyć i tylko powiedziałam tak.
- i co mam zrobić? - zapytałam z bezśilnością.
- spotkaj się z nią- odpowiedziała Katt a ja myślałam że się przesłyszałam.
- że co!!? nie mam zamiaru się z nią spotykać!
- no ale będziesz miała to już za sobą, nie zwlekaj
- no dobra, ale pod warunkiem że pujdziesz tam ze mną
- nie!! Ona przyjechała aż tu do Ciebie, więc idziesz sama, może polubisz ją jak ją lepiej poznasz...a mówiłaś Niallowi o niej?
- nie, nie miałam kiedy powiedzieć...
- aha...
 - ale jak ona znowu zacznie gadać o tym co było w przeszłości to ją zabije!
- hahha dobra umów się z nią a ja ide do siebie- powiedziała i wyszła z kuchni zostawiając mnie samą i myślami.
Napisałam jej Smsa:
- możemy się dziś spotkać. Za godzine w MSC, może być?
Odpisała: może być :)
Odłożyłam telefon i poszłam do salonu pooglądać TV.
Usłyszałam otwieranie drzwi i śmiechy chłopców. Po chwili wszyscy przyszli do salonu a ja poszłam do blondyna.
- tęskniłam
- ja też...
- macie jakieś plany na dziś- zapytałam z nadzieją w głosie.
- nie...jeszcze nie- powiedział i wzioł mnie na ręce ale po chwili postawił spowrotem na ziemi.
-Niall ja za chwile musze wyjść na miasto.
- po co?
- Mam spotkanie z kuzynką
- ty masz kuzynke!?
- niestety tak...
- czemu niestety, nie lubisz jej?
- nie nie lubie
- czemu?
- bo ona przypomniała mi przeszłość a ja chce o niej zapomnieć
- no już...chodz tu do mnie- powiedział a ja się w niego wtuliłam.
- dobra Niall ja już musze iść...
- odwioze cie- powiedział i poszliśmy do jego auta i pojechaliśmy na umówione miejsce.
Wysiadłam z auta całując blondyna na pożegnanie.
- a może pójdziesz ze mną?- zapytałam błagalnie ale on powiedział to samo co Katty i odjechał.
Weszłam do środka gdzie czekała już na mnie Nicola.
- Dziękuje że chciałaś się spotkać- powiedziała a ja się tylko dosiadłam do stolika i zaczełam słuchać co ma mi do powiedzenia. Pół godziny gadała o tym jak bardzo się cieszy że mnie odnalazła itp...w myślach już sobie mówiłam Kobieto zamknij się już błagam.  Kiedy skończyła swój monolog zaczeła się patrzeć w okno i po chwili powiedziała:
- ej a to prawda że chodzisz z Horanem?- Fuck! Skąd ona to wie!?
- tak.
- wow...to fajnie z nim masz nie?- zapytała a ja myślałam że jej strzele w pape, co ją to interesuje!!!?
- można powiedzieć że tak- powiwdziałam.
- ej a zapoznasz mnie z nim, chciałabym go poznać i reszte zespołu też.- powiedziała a już myślałam że wyjde z siebie
- no dobra, ale...- nie dała mi dokończyć.
- jej!! Poznam 1D!!- zaczeła się jarać a ja napisałam do Nialla żeby po mnie przyjechał bo ją zaraz zabije, odpisał że jest już prawie na miejscu więc pożegnałam się z tym potworem i szubko wyszłam i pobiegłam w strone blondyna.
- i jak było?
- błagbłag zabierz mnie z tąd!!!!
- aż tak żle?
- to było piekło!!! Nigdy więcej! Błagam jedzmy już!
- dla mojej księżniczki wszystko- powiwdział i już byliśmy w drodze do domu...
Weszliśmy do domu a ja odrazu poszłam do naszego pokoju i żuciłam się na łóżko i nawet nie wiem jakim cudem ale zasnełam...
     ~oczami Nialla~
 Weszłem do pokoju i zobaczyłem śpiącą Emily na łóżku. Musiała być bardzo zmęczona skoro zasneła tak wcześnie. Podeszłem do niej i zakryłem kocem, pocałowałem ją w czoło i poszłem na dół do reszty. Wszyscy siedzieli w salonie i ogladali film. 
- a gdzie Emily?- zapytał Harry.
- śpi- powiedziałem a oni zrobili dziwną mine.
- przecież jest dopiero 17!!!
- może była zmęczona po spotkaniu, mówiła coś na ten temat?
- mówiła że to spotkanie to było piekło...
- aha, wspułczuje jej
- ja też....
- haha Niall...ona teraz się wyśpi a w nocy będzie buszować, powodzenia Niall...tylko wiesz zabezpieczcie się bo nie chce być już wujkiem- powiedział Harry a po chwili Katty go kopneła.
- spoko Harry, my jeszcze tego nie robimy.
- jasne...powiedz mi to jak...- nie dała mu skończyć Katty- Harry to ich sparawa co robią w nocy!
- no dobra...- powiedział harry a ja zaczołem oglądać film i od tamtej pory już nikt się nie odzywał...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
19 rozdział!! Tak wiem że jest słaby ale nie mam ostatnio weny...sory.  Czytasz = komentujesz ;)